
5. Kto patrzy?
Ostatni wpis był o mapie.
O tym, że przez lata uczymy się określonego sposobu reagowania na świat, podejmowania decyzji, budowania relacji, a nawet wybierania partnerów. To również nie dzieje się przypadkiem. Bardzo często jest efektem mapy, którą nieświadomie otrzymaliśmy w spadku po tych, którzy byli przed nami.
Jestem ciekawa, jakie pytania albo przemyślenia pojawiły się w Tobie po przeczytaniu tamtego tekstu.
Być może jednym z nich było:
„No dobrze, ale skąd mam wiedzieć, czy to również dotyczy mnie? Skąd mam wiedzieć, czy ja także nie reaguję nieadekwatnie do sytuacji, które spotykają mnie w życiu?”
A może pojawiła się zupełnie inna myśl.
„Nie... mnie to na pewno nie dotyczy.”
To również jest w porządku.
Pamiętam, że kiedy byłam na swojej ścieżce samopoznania, mój umysł robił dokładnie to samo. Wypierał, a czasem zwyczajnie się wkurwiał.
„Co ona w ogóle gada?”
„Jakie wewnętrzne dziecko?”
„Ja nieadekwatnie reaguję?”
„Jaka Zosia Samosia?”
„Jaka silna kobieta jako strategia przetrwania?”
„Co to w ogóle ma znaczyć?”
Dzisiaj patrzę na to z zupełnie innej perspektywy.
Widzę, że mój umysł odbierał to jak zagrożenie. Tak, jakby w jego systemie operacyjnym zapaliła się czerwona lampka.
Red alert! „Uwaga! To nie pasuje do mapy, według której do tej pory nawigowałaś.”
I to jest zupełnie naturalne.
Przecież wszystko, co nowe, wszystko, czego wcześniej nie znaliśmy, przez chwilę może wydawać się absurdalne, niezrozumiałe, a nawet niebezpieczne. Właśnie dlatego pojawia się opór, a razem z nim często również złość, frustracja, wkurw, i wiele innych stanów, emocji, uczuć.
Jeżeli jednak pomimo tego oporu czytasz te słowa dalej, być może jakaś część Ciebie czuje, że warto sprawdzić, co znajduje się po drugiej stronie tej mapy.
Jeżeli tak jest, chciałabym zaprosić Cię dzisiaj do bardzo ciekawego spotkania.
Spotkania z samą sobą.
Spróbuj przez chwilę zrobić coś bardzo prostego.
Przywołaj ostatnią sytuację, w której poczułaś wstyd, poczucie winy, smutek, żal, bezsilność, lęk, niepokój, złość, frustrację albo zwyczajny wkurw.
Nie analizuj tej sytuacji. Pozwól jej na chwilę wrócić.
A teraz zadaj sobie jedno pytanie.
Czy moja reakcja była naprawdę adekwatna do tego, co się wydarzyło?
Nie odpowiadaj od razu.
Po prostu pobądź z tym pytaniem...
... i teraz zauważ...
Skoro potrafisz wrócić pamięcią do tamtej chwili...
Skoro potrafisz przyglądać się własnym emocjom...
Skoro potrafisz zauważyć swój smutek, lęk albo złość...
...to kto właściwie na to patrzy?
Kto zauważa, że pojawił się smutek?
Kto widzi, że uruchomił się ten sposób reagowania?
Jeżeli potrafisz zauważyć swoje Wewnętrzne Dziecko...
...to kto właściwie je zauważył?
Karta specjalisty
Trener Świadomości Emocjonalnej
Sesja płatna
Kalendarz kieruje do płatnej sesji
Nastąpi przekierowanie do zewnętrznego kalendarza specjalisty.



